Sygnaliści w medycynie – głos sprzeciwu, który zmienia system
Wierzysz, że zawsze zrobisz to, co słuszne? Nawet jeśli wiesz, że przełożony Cię zignoruje albo będzie wywierać presję? Kiedy ludzie ze środowiska zaczną się od Ciebie oddalać? Kiedy dostaniesz mniej odpowiedzialne zadania albo przeciwnie, więcej niż jesteś w stanie udźwignąć? A co jeśli zadzwoni telefon i usłyszysz anonimowe groźby? Są ludzie, którzy odpowiedzieli tak mimo wszystko.

Nola Fraser staje twarzą w twarz z ministrem zdrowia
Sale szpitalne pękają w szwach, ale polityka okazuje się ważniejsza niż pacjent. Zaniedbania prowadzą do tragicznych skutków. Głosy sprzeciwu są tłumione zastraszaniem. Pielęgniarki mogą tylko liczyć niepotrzebne zgony. Jedna, dwie, trzy… Dwadzieścia jeden śmierci, których można było uniknąć. W końcu ktoś postanawia zaprotestować. Nola Fraser wkracza do debaty publicznej i zaczyna bić na alarm.
Pacjenci leżeli na korytarzach, bo brakowało miejsc i personelu. Tak wyglądała rzeczywistość w Camden i Campbelltown Hospitals w Australii. Przeludnienie prowadziło do opóźnień w diagnozie i leczeniu, a w konsekwencji – do tragedii. Zaniedbania obejmowały m.in. pozostawianie pacjentów bez monitorowania w stanie zagrożenia życia, błędne rozpoznania oraz ignorowanie objawów sepsy. Późniejsze analizy wykazały, że co najmniej 21 zgonów można było uniknąć przy właściwej opiece.
Władze szpitali wiedziały o problemach, ale zamiast wdrażać zmiany, uciszały krytyków – groźbami, przenoszeniem na mniej odpowiedzialne stanowiska czy publicznym podważaniem ich kompetencji. Tu zaczyna się rola Noli Fraser. Pielęgniarki, która od miesięcy alarmowała dyrektor generalną Jennifer Collins. Bez rezultatów.
Fraser postanowiła działać wspólnie z innymi pielęgniarkami. Razem pominęły szpitalną strukturę i skierowały sprawę bezpośrednio do ministra zdrowia Nowej Południowej Walii. Co zaowocowało spotkaniami twarzą w twarz. Jej zeznania i relacje koleżanek uruchomiły pięć odrębnych dochodzeń publicznych i rządowych, stały się przedmiotem debaty w parlamencie i doprowadziły do dymisji Collins oraz kilku innych menedżerów wysokiego szczebla.
Sprawa Fraser wstrząsnęła australijskim systemem ochrony zdrowia. Szpitale w Nowej Południowej Walii wprowadziły nowe procedury raportowania zdarzeń niepożądanych, powołano niezależne kanały zgłaszania skarg, a rząd przeznaczył dodatkowe środki na poprawę bezpieczeństwa pacjentów. Nola Fraser i pozostałe zaangażowane sygnalistki pokazały, że nawet głos z niższych poziomów hierarchii może zmusić system do zmiany kursu.
Sam Foote ujawnia manipulacje i śmierć pacjentów oczekujących na leczenie
Lekarz pracuje 13. godzinę z rzędu. Wie, że po pracy, nocą, będzie jeszcze wypełniał papiery. Tym więcej pacjentów do niego trafia, im bardziej ktoś próbuje zamknąć mu usta. Jednak dr Sam Foote zdaje sobie sprawę, że na listach oczekujących na wizytę są setki weteranów. I że nie wszyscy dożyją otrzymania pomocy. Dlatego jego praca i walka o prawdę nie ustają.
Po dwóch dekadach pracy w Phoenix Veterans Affairs Hospital w Stanach Zjednocznych dr Sam Foote widział już wiele problemów systemowych, ale prawdziwy kryzys zaczął się po 2010 roku. Przeładowane listy oczekujących, brak lekarzy i naciski na poprawę statystyk doprowadziły do tego, że kierownictwo zaczęło prowadzić dwie listy pacjentów. Jedna oficjalna, z zaniżonymi czasami oczekiwania. Druga tajna, papierowa, na której widniały tysiące weteranów czekających nawet ponad rok. Wielu z nich nie doczekało wizyty, a Foote potrafił wskazać dziesiątki nazwisk.
Zamiast wdrożyć rozwiązania, administracja próbowała uciszyć lekarzy. Foote’owi drastycznie zwiększono obciążenie pracą, co ostatecznie zmusiło go do odejścia. W 2013 roku, wraz z kilkoma innymi pracownikami, zebrał dowody na manipulacje i przekazał je Inspektorowi Generalnemu VA. Bez większego efektu. Przełom nastąpił dopiero, gdy Foote trafił do mediów. W kwietniu 2014 r. CNN ujawniło skalę fałszowania list i możliwy związek śmierci co najmniej 35 weteranów z opóźnieniami w leczeniu.
Skandal doprowadził do dymisji dyrektor Sharon Helman i kilku innych urzędników, a prezydent Barack Obama podpisał ustawę wartą 16,3 mld USD, która umożliwiła weteranom korzystanie z opieki poza systemem VA i sfinansowała zatrudnienie dodatkowego personelu. Wprowadzono też surowsze zasady raportowania i większą ochronę dla sygnalistów. Foote, mimo odwetu, został wyróżniony nagrodą ACFE Sentinel Award i do dziś mówi głośno o odpowiedzialności systemu za zdrowie tych, którzy służyli krajowi.
Frances Ames nie wyraża zgody na tuszowanie okrucieństwa
W oficjalnej wersji Steve Biko umiera z powodu strajku głodowego. Prawda kryje człowieka odartego z ubrań, bitego i torturowanego. Okrutne przesłuchania i w rezultacie śmierć, to cena za walkę z segregacją rasową w RPA. Lekarze tuszują tę prawdę. Ale nie wszyscy.
Steve Biko był jednym z czołowych bojowników walki z apartheidem w RPA. Walczył o godność i psychiczną niezależność dla czarnej społeczności w obliczu dyskryminującego reżimu. Po aresztowaniu 18 sierpnia 1977 roku trafił do więzienia w Port Elizabeth, gdzie przeszedł brutalne przesłuchania i tortury. Biczowanie, bicie, łańcuchy, stawianie w pozycji przypominającej ukrzyżowanie – nieludzkie traktowanie doprowadziło w końcu do jego śmierci. Oficjalna wersja: odmówił jedzenia.
Dwaj lekarze, dr Benjamin Tucker i jego asystent dr Ivor Lang, zostali wezwani do Biko. Zweryfikowali jego stan i po krótkim badaniu dopuszczono przewiezienie go do więziennego szpitala oddalonego o ponad 700 mil. W sporządzonych przez nich notatkach wpisali brak nieprawidłowości, choć obrażenia były widoczne (ślady po związaniu, ślinienie się, uraz mózgu). To zaniedbanie okazało się wyrokiem.
Prof. Frances Ames, neurolog z Uniwersytetu Cape Town, wraz z grupą wspierających ją lekarzy odważyła się walczyć o prawdę. Domagała się dochodzenia w sprawie nierzetelnych medyków i ich etycznej odpowiedzialności. Ściągnęło to jednak na nią niebezpieczeństwo. Dostawała anonimowe telefony i listy, których celem było podważenie jej poczucia bezpieczeństwa. Zastraszanie miało skłonić ją, by “przestała kopać” w sprawie Biko.
Mimo to w 1985 roku wymusiła na Sądzie Najwyższym uchwałę, nakazującą wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. W efekcie dr Tucker został wykreślony z rejestru, a dr Lang upomniany. Po upadku apartheidu Ames zyskała uznanie i została odznaczona Orderem Gwiazdy RPA przez Nelsona Mandelę w 1999 r. Przede wszystkim jednak ruszyła na przód większą machinę.
Ujawnienie aktu przemocy wywołało międzynarodowy sprzeciw. Studenci protestowali, a rządy Ghany i Lesotho wygłosiły oficjalne akty potępienia. Chociaż same medyczne reperkusje były symboliczne, to sprawa przyczyniła się do nałożenia sankcji na RPA, wzmocniła embargo na broń oraz globalny ruch przeciw apartheidowi. Pokazała też, że świadomość etyczna i odpowiedzialność wśród lekarzy, to sprawa, za którą warto walczyć, nawet przeciw potężnym mackom systemu politycznego.
Whistleblowing – odwaga, by przekrzyczeć wadliwy system
Toksyczna kultura, nadużycia na najwyższych szczeblach, tuszowanie błędów i manipulacje kosztem pacjentów – to niepożądana strona każdego środowiska, w tym medycznego. W obliczu wadliwego systemu jednostka może podporządkować się lub walczyć przeciwko wszystkiemu. Ale walka z tym mechanizmem ma swoją cenę.
Właśnie dlatego tak ważne jest, aby opowiadać o losach sygnalistów. Trzeba pamiętać, że zanim przyszło uznanie i odznaczenia, był ostracyzm i wykluczenie. Próby uciszania i nękanie. Batalie sądowe, odwołania do wyższych instancji i nagłaśnianie w mediach. Najlepsze, co można dziś zrobić dla medycyny i dla ludzi, którzy poświęcili się w imię etyki, to podać ich historie dalej.
Artykuł prezentujemy Ci w ramach cyklu: Jakoś(ć) – “ć” robi różnicę, w którym przedstawiamy inspirujące historie dotyczące dbania o jakość w medycynie i innych dziedzinach życia.
Więcej informacji: Zespół Medyczny
#DaVitaWay
#doskonałość usług #spójność słów i czynów #zespołowość #nieustanny rozwój #odpowiedzialność #satysfakcja #radość
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.